| Co wspólnego z rozwojem osobistym ma teoria Einsteina? |
| Wpisany przez Ryszard |
| piątek, 08 sierpnia 2008 17:44 |
|
Jak sądzicie, w ilu szkołach można usłyszeć o tym, jaki wpływ odkrycia Einsteina mają na nasz rozwój osobisty?
Każdy z nas na pewno zna słynne równanie Einsteina: E=mc2. W każdej szkole na tym świecie znajduje się ono w programie zajęć z fizyki. Zwykle towarzyszą mu zadania i związane z podróżami kosmicznymi, prędkością światła, sławnym przykładem bliźniaków starzejących się w innym tempie...
A Jak sądzicie, w ilu szkołach można usłyszeć o tym, jaki wpływ odkrycia Einsteina mają na rozumienie tego, kim jesteśmy my ludzie? Założę się o jogurt, że w Polsce nie spotkamy takiej szkoły. Na zachodzie Europy i w USA/Kanadzie być może już takie są. Co więcej, sądzę, że niektórzy z Was czytając ten wstęp zadają sobie pytanie: a mają te odkrycia w ogóle jakiś wpływ? Co ma wspólnego jedno z drugim? Cofnijmy się, zatem najpierw w czasie. Zanim Einstein zaprezentował swoją teorię względności, nasz świat był opisywany poprzez zasady fizyki Newtona. Opierają się one na założeniu, że zawartość tego świata składa się z ciał stałych, którymi rządzi prawo grawitacji. Nawet wtedy, kiedy w 19-tym wieku zasady Newtona zostały rozszerzone na obszar atomów, wciąż fundamentalnym twierdzeniem było to, że elektrony czy protony są najmniejszym komponentem materii, jej cząstką elementarną. Einstein w gruncie rzeczy postawił wszystko na głowie. Udowodnił bowiem, że te najmniejsze cząstki nie są tak naprawdę cząstkami, czyli czymś stałym, trwałym i niezmieniającym się, ale nieustannie wibrującą energią, która objawia się jako coś stałego, jako coś materialnego. Jeżeli popatrzylibyśmy przez mikroskop na "wnętrze" drewna lub metalu zauważylibyśmy ze zdziwieniem, że: 1. większość zawartości tych ciał stałych stanowi pustka. Przestrzenie pomiędzy "cząstkami" są niewspółmiernie ogromne w stosunku do "miejsca", które zajmują te cząstki 2. "cząstki" znajdują się w nieustannym ruchu. Nieustannie wibrują. Nic nie jest tak naprawdę stałe. Nic nie jest nieruchome, niezmienne i "trwałe" w takim rozumieniu jak nasze potoczne rozumienie solidności stołu zrobionego z dobrego drewna. Innymi słowy nic nie jest takie, jakim się wydaje być. Wszystko wibruje.
|
Powered by jWarlock jwFacebook Comments