Oszczędzanie vs. Pasywny Przychód
Wpisany przez Łukasz   
piątek, 21 marca 2008 23:36
Na czym się skupić podczas budowania swojej wolności finansowej? Czy lepiej oszczędzać regularnie odkładając na fundusz, czy lepiej zająć się biznesem? Jeden z miliardów modeli jakie można przyjąć znajdziesz w tym artykule. Zapraszam.

"Jeśli istnieje sposób, by zrobić coś lepiej... znajdę go!"   Thomas Edison

Na początku mojej drogi do finansowej wolności przeczytałem książkę "Najbogatszy człowiek w babilonie" Richarda S. Clasona Nauczyłem się z niej wiele fantastycznych i użytecznych umiejętności. Jedną z nich było odkładanie pieniędzy.

Zobacz i zamów teraz
[To jest mój link partnerski aragon.pl - jeśli nie chcesz go klikać wyszukaj książkę w dowolnej wyszukiwarce :-) ]

Zaraz zaraz.. Z czym kojarzy Ci się odkładanie pieniędzy?

Czy nie czasem z oszczędzaniem każdego grosza, wyrzeczeniami, pracą nad sobą, gorszymi standardami, gorszą jakością produktu byle tylko w przyszłości mieć kasę? Czy nie przychodzi Ci na myśl obraz dusigrosza, który każdą oszczędzoną złotówkę skrzętnie chomikuje?

Pewnego dnia zostałem zbluzgany na jednym z forów dyskusyjnych, że moje podejście jest głupie i lepiej jest żyć pełną parą, zamiast oszczędzać - koncentrować się na zarabianiu większych pieniędzy.

Jak głosi przysłowie: Jest trzy rodzaje prawdy: Cała prawda, tylko prawda i g..no prawda :-) (jest jeszcze statystyka ale nie będę wnikał w szczegóły). Dla jednych będzie lepsze jedno dla drugich coś innego będzie prawdą. Niezależnie od tego w którą prawdę wierzysz postanowiłem bliżej przyjrzeć się dwóm modelom zdobywania pieniędzy:

1. Model "Najbogatszego człowieka w babilonie"

Zasadniczo model ten jest prosty jak budowa cepa. Zarabiasz 3000 zł, odkładasz przy każdej wypłacie 10% (czyli 300 zł), inwestujesz w fundusze i za 30 lat, przy założeniu minimalnej stopy zwrotu (ok. 12%) masz ponad 1 MLN (!!!) zł na koncie - po odjęciu podatków.

2. Model "patataj"

Zasadniczo model ten również jest prosty. Wymaga tylko innego rodzaju wiedzy. Mianowicie: musisz wiedzieć jak stworzyć sobie pasywny przychód. Niezależnie czy będzie to napisana przez Ciebie książka, fundusz, dywidenda, czy lokatorzy w Twojej nieruchomości - co miesiąc masz takiego patataja - złotą kaczkę, która znosi pasywny dochód (przychód-koszty). Mozesz smacznie spać kiedy na drugim końcu świata ktoś kupuje Twoją książkę i Twoje konto rośnie. Możesz bawić się ze swoim dzieckiem, a Twoje konto i tak powiększa się.

Teraz jest pytanie: Który model podoba Ci się bardziej?

Tak czy siak, oba zarobią dla Ciebie pieniądze. Model1 da Ci duże pieniądze za pewien okres czasu. Model2 da Ci pieniądze mniejsze, ale dzisiaj (a jeśli wiesz jak dzisiaj mieć duże pieniądze to pewnie nie czytałbyś tego artykułu). Co o tym myślisz?

Podczas, gdy Ty będziesz się nad tym zastanawiał, chciałbym żeby Twoja wyobraźnia wyprzedziła logiczne myślenie i podsunęła Ci obraz połączenia tych metod... Co by było, gdybyś odkładał 10% pasywnego dochodu na fundusz?

Ja to nazywam "dopalaczem oszczędności".

Z pracy posiadasz pewien przychód. Poza tym czy pracujesz czy nie masz pasywny przychód (np. z wynajmu powierzchni reklamowej Twojego domu). Z tego przychodu automatycznie część leci do pomnażalni jaką jest fundusz inwestycyjny.

Nie dość, że smacznie śpisz wiedząc, że na Twoje konto wpływają pieniądze, to czujesz się jeszcze lepiej ze świadomością, że niezależnie od tego czy jutro pójdziesz do pracy czy nie - za jakiś czas będziesz miał milion. Co teraz o tym myślisz?

Koniec końców - to tylko jeden z miliardów modeli jakie można przyjąć na drodze do bogactwa :-)


Powered by jWarlock jwFacebook Comments
 

Podobne - też mogą Cię zainteresować

- - - -