|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
środa, 22 listopada 2006 02:00 |
|
Czy masz wrażenie, że siedząc przy biurku niezbyt efektywnie pracujesz, że w godzinach pracy nic się nie da zrobić? Co chwila coś odrywa myśli: a to zadzwoni komuś telefon, ktoś w pokoju coś rzuci, wpadnie osoba z pilną sprawą lub na pogaduchy, no i jeszcze bżżżding: ‘New email‘. Nie możesz się zbytnio skupić w takich warunkach, a jeśli nie będziesz mógł się sfokusować na konkretnym zadaniu to go nie zrobisz ani sensownie, ani w krótkim czasie. Ktoś mądry dowiódł, że najwięcej energii marnotrawimy na przełączanie się pomiędzy zadaniami – więc im więcej przeszkadzajek tym więcej pary w gwizdek – za to bez efektów. Najczęściej stosowanym rozwiązaniem, zwłaszcza w open-space’ach jest tzw. operacja „czołg” – czyli wszyscy zakładają hełmofony, a konkretniej słuchawki, byle się odciąć od świata. Chciałbym Ci podsunąć jeszcze jeden pomysł, który przećwiczyłem– okazał się bardzo skuteczny. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
wtorek, 24 października 2006 00:52 |
|
Jeżeli myślisz, że sukcesy odnoszą Ci, co najciężej pracują to się mylisz. W jakimś mądrym badaniu w USA wzięli się za analizę menedżerów. Z obserwacji wszelakich, podzielili tabuny kierowników na 3 grupy: menedżerowie przeciętni, efektywni i odnoszący sukcesy. No i przyjrzeli się nasi amerykańscy badacze, co taki uśredniony, typowy menedżer z każdej tych grup robi z czasem. I jak myślisz co robią Ci odnoszący sukcesy? |
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
wtorek, 17 października 2006 22:18 |
|
Jest taki sposób ustawienia się w pracy: przechwytujesz jako jedyny wiedzę tajemną w jakimś kluczowym obszarze, chwytasz za wszystkie możliwe sznurki i nie oddajesz ich nikomu – wtedy nikt bez Twojej pomocy nie da sobie w tym obszarze rady, nikt Ci już nie podskoczy. Masz władzę i stawiasz warunki. Dobry sposób? NIE!! Właściwie to idiotyczny.
|
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
piątek, 13 października 2006 01:18 |
|
Pamiętam, jaką radochę mi sprawiło to, że dostałem się na listę wybrańców, którym kierownik sypnął loginy na darmowy numer 0800 remote access’u. Mogłem się za darmo wdzwonić z domu do firmy i popracować. To było coś! Zamiast czasami jechać do roboty mogłem zostać w domu i popracować. Spokój w domku, bez korków do pracy (gdyby teraz były takie ‘korki’ byłbym szczęśliwszy), bez wydatków na paliwko, lepsze żarełko w domku i jaka oszczędność czasu. Plusów było znacznie więcej. Na minusy przyszedł czas później. Znasz historię o gotowaniu żaby? Podobno, jeśli dostatecznie powoli będziesz podgrzewać wodę, w której jest żaba, to się nie spostrzeże, gdy ją ugotujesz. Z pracą zdalną jest podobnie. Niby wszystko w porządku – a po pewnym czasie się gotujesz. Dopiero gdy odszedłem z tamtej firmy zauważyłem, że coś było nie tak. |
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Dariusz Ambroziak
|
|
piątek, 06 października 2006 13:25 |
|
Rudy Guliani wykazał niezwykłą skuteczność w zarządzaniu tak skomlikowanym organizmem jakim jest miasto New York. Potrafił zmotywować pracowników, wskazywać cel i prowadzić we właściwym kierunku. Chcesz zobaczyć jak to osiągnął? Przeczytaj jego książkę "Przywództwo". Najpierw jednak zapraszam do poniższego artykułu. Posumowuję w nim najważniejsze (moim zdaniem) rady z zakresu zarzadząnia jakie daje Giuliani |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
|
Strona 5 z 5 |