| Co Czerwony Kapturek ma wspólnego z Easy Riderem, czyli język obcy ciągle obcy? |
| Wpisany przez Asia Syta |
| sobota, 03 marca 2007 23:24 |
|
Współcześni Polacy nie przyjaźnią się z obcymi językami. Kończymy nasza edukacje w większości jako kaleki językowe. No chyba, ze kończyliśmy filologie obca, wtedy kształcimy się, żeby stworzyć kolejne pokolenia językowych sierotek.
1, 2, 3 liczysz tyNa początek proponuję rachunek sumienia z wykorzystaniem formuły matematycznej: oblicz swój wskaźnik efektywności nauki wybranego języka obcego wskaźnik efektywności nauki = (aktualny poziom : czas nauki) x 50 gdzie: aktualny poziom to zgodnie z poniższą kwalifikacją
czas nauki liczba godzin, jaka poświęciłeś na naukę (średnio semestr kursu językowego obejmuje 45 godzin zegarowych; jeżeli uczyłeś się też w inny sposób, spróbuj oszacować, ile to było w godzinach). Lekcje w szkole i na studiach policz zgodnie z zasada: każdy rok nauki = 30 godzin (umówmy się, ze nauka języka w szkole to cos tak wyjątkowego, ze nie podlega pod klasyczne liczenie :-)50 to średni koszt godziny lekcji języka obcego
Wynik jeżeli ten wskaźnik oscyluje w okolicach 0.75 do 1 – gratulacje, jesteś geniuszem językowym; wyniki w okolicy 0.5 do 0.75 – nieźle, naprawdę się starasz. Wyniki poniżej 0.50 – wydaje się, że mogłeś spędzić czas przyjemniej i lepiej wydać te pieniądze… Jeżeli mieścisz się w przedziale 0.5 do 1, właściwie tutaj możesz skończyć czytanie. Jeżeli natomiast w przedziale poniżej 0.5, to co nastąpi dalej może się okazać dla Ciebie trudne do przyjęcia… A wiec jednak czytasz dalej? No cóż, może jednak nie będzie tak strasznie. Postaram się podpowiedzieć jak skutecznie oswoić bestię obcego języka. Bajki, legendy, mityCzemu tak trudno jest nauczyć się języka obcego? Ano tak: żeby nauczyć się języka obcego trzeba mieć talent, trzeba mieć dużo czasu, trzeba wyjechać za granicę... Mit o talencie językowym. Dlaczego niby można płynnie nauczyć się języka ojczystego, a obcego już nie? Czyżby to były inne mechanizmy? A może jednak te same? Nie do wiary prawda? Dzieciom opanowanie języka zajmuje 6 lat. Z czego dwa lata przeznaczają na gulgotanie, gaworzenie i inne ćwiczenia narządów mowy. Dzieci mają silną motywację do nauki mówienia. Przyjemność z komunikowania się ze światem. Czy kto z dorosłych o tym pamięta? Nie mam czasu. Nauka zajmuje mi dużo czasu, nie mogę chodzić na kurs. Jeżeli jesteś zmęczony tradycyjnymi kursami, gdzie po raz od nowa uczysz się tych samych zagadnień gramatycznych i potrafisz w nocy o północy wyrecytować zasady stosowania Present Perfect, ale w rozmowie dla bezpieczeństwa używasz tylko Past Simple. To znaczy, ze kolejny kurs nie wiele już tu pomoże. Zastanów się nad indywidualnymi korepetycjami (opcja dla tych, którzy potrzebują kontroli zewnętrznej), albo pracuj indywidualnie. Wyjazd za granicę. Pomaga, ale nie jest panaceum na wszystko. Potrzebny jest raczej nieustanny kontakt z językiem, który można sobie zapewnić mieszkając w Polsce. Właściwie wystarczy szybkie łącze i internet. Możesz czytać, pisać, rozmawiać. Czyli komunikować się nie wychodząc z domu.
Gdzie jest kumpot?!Odpowiedz sobie, dlaczego uczysz się języka. Co tobą kieruje: obawa przed utrata pracy (motywacja negatywna), czy potrzeba własnego rozwoju i przyjemność, jaka daje możliwość komunikowania się z innymi? Jeżeli Twoja motywacja jest z kategorii lękowo-negatywnych, przeformułuj ją na sposób pozytywny. Pamiętaj, ze język wymyślono po to, żeby ułatwić ludziom porozumienie się. Mówisz, bo chcesz komuś o czymś powiedzieć, o cos poprosić, za cos podziękować, wymienić się pomysłami. Określ, dlaczego chcesz uczysz się tego języka i jaki poziom będzie dla ciebie zadowalający. Nie musisz przygotowywać się do egzaminu ZDF, jeżeli będziesz używać niemieckiego w Alpach do zamawiania piwa![]() W czasie deszczu dzieci się nudzą…Pamiętaj, żeby unikać sztuczności: na kursach każą ci rozmawiać o problemach pana Smitha z hydraulikiem? A ciebie to nie interesuje? Język ma służyć do twojej komunikacji, jeżeli wiec na kursie nie czujesz potrzeby odzywania się i zajmujesz się obserwowaniem zegarka , żeby sprawdzić, ile jeszcze zostało tej męki, to zapewniam cię, nie jest prawidłowy stan. Zastanów się, gdzie tkwi problem, porozmawiaj z nauczycielem i metodykiem, a jeżeli nie pomoże, zmień szkołę. Jesteś zmęczony tym, ze uczysz się tak długo, a dalej nie ma efektów? Postaraj się uczyć przez zabawę: możesz na przykład oglądać swoje ulubione filmy z podpisami w tym języku, którego chcesz się nauczyć. Nie będziesz musiał skupiać się na rozwoju akcji i perypetiach bohaterów (znasz je na pamięć), ale będziesz mógł skupić się na dialogach. Nawet, jeżeli wszystkiego nie rozumiesz, pomyśl sobie, że dziecko też wszystkiego nie rozumie, a nie przeszkadza mu to w porozumiewaniu się z innymi.
Chodzi lisek kolo drogi…Nie ograniczaj nauki języka tylko do sali lekcyjnej: to tak jakby małe dziecko, które uczy się mówić, mówiło tylko wtedy, kiedy są przy nim rodzice, popatrz jak często dzieci mówią same do siebie, bo sprawia im przyjemność wykorzystywania slow i dźwięków, których się nauczyły: mów do siebie, ćwicz to, czego się nauczyłeś, śpiewaj piosenki, układaj wiersze. Dzieci: one powtarzają do znudzenia nowo nauczone słowa i zdania, a rodzice z uśmiechem je poprawiają ciesząc się każdym sukcesem swojego malucha. Naucz się świętować swoje sukcesy językowe, ciesz się, ze znowu się czegoś nauczyłeś, zamiast martwic się, ze jeszcze nie potrafisz wszystkiego. Nauka to proces, ale nie liniowy tylko narastający: małe kroki przybliżają cię do dużych przełomów, sam zobaczysz ;-0
LeżakowanieRób przerwy higieniczne: jeżeli cos sprawia ci problem, zrób parę ćwiczeń na dany temat, najlepiej zróżnicowanych, a potem zrób parodniowa przerwę, Żeby temat się poukładał. Wróć do niego po paru dniach. Odpocznij.
Oko, ucho….określ sobie, jak najbardziej lubisz się uczyć, czy jesteś wzrokowcem, czy słuchowcem, czy efektywna jest dla ciebie nauka rano, czy po pracy. A może w południe? To wszystko ma znaczenie
Mamo, dlaczego biedronka ma kropki?Ciekawość świata pomaga, dopytuj, sprawdzaj, zastanawiaj się i zapisuj. Nie możesz skupić się na wszystkim na raz, wiec koncentruj się jednorazowo na jednym aspekcie języka i obserwuj, jak robią to inni. No i w ramach ćwiczenia, sam odpowiedz sobie na pytanie, co ma z ze sobą wspólnego Czerwony Kapturek i Easy Rider…Powodzenia! http://krzysia.livejournal.com/
{mos_fb_discuss:17} |

Powered by jWarlock jwFacebook Comments