Refleksje po filmie "Witajcie w życiu" (o Amway'u)
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz   
piątek, 16 lutego 2007 13:11

Natrafiłem na archaiczny film o Amway’u – ‘Witajcie w życiu’- powstał w latach 90tych i nie ma co ukrywać - doskonale to widać. Jak ktoś chciałby sobie odświeżyć jak wyglądały te szykowne marynareczki na 2 guziki – to… no właśnie – nie będzie miał oficjalnie okazji. Film decyzją sądu z 1998 roku został wstrzymany, wycofany, zabroniony i zakazany. A co! Walnęli z grubej rury. Podobno obiło się to szerokim echem ‘wolności słowa’ itd… no ale nie o tym. Nie będę też rozwijał tematu jak udało mi się obejrzeć film, którego nie ma… bo ciężko uwierzyć, że film można przeczytać

W każdym razie trochę myślałem, trochę poszperałem po necie – i refleksyje mnie naszły…

Co w tym filmie jest? W skrócie: Polska po zmianach, tęskniąca za ‘american dream’, nakręceni do przesady z motywacją ludzie i sporo socjotechnik. Razi to aż nadto. Film mam wrażenie jest mimo wszystko tendencyjny a niektóre rzeczy powinno się oglądać z przymróżeniem oka a nie odbierać dosłownie.

Teraz żyjemy w społeczeństwie, które na socjotechnikach zna się znacznie lepiej niż kiedyś, bo wyczuliły nas reklamy, akwizytorzy i politycy łącznie z burakiem stuningowanym przez tymochowiczowe techniki. Psychologia sukcesu się już u nas zadomowiła i nikt już z przerażeniem nie patrzy w EMPiKach czy Trafficach na książki o np. sukcesie w pracy i życiu osobistym – a takie poradniki rozchodzą się całkiem nieźle skoro doczekały się dedykowanych regałów. Na rynku jest miejsce dla pism, które uderzają z psychologią do zwykłych, ale ciekawskich Janka, Gośki, Ździśka i Basi a nie tylko zawodowców z odpowiednimi papierami, co to ich łacina nie boli – mamy miesięcznik Charaktery, który very lubię, czy próbujące się od jakiegoś czasu repozycjonować „Zwierciadło”.

A wtedy… ludzie bez zupełnego psychicznego przygotowania dostali w pigułce psychologię sukcesu – tyle, że podaną przez zachłyśniętych w większości przypadków jedynie pieniądzem macherów od socjotechnik. Były kierowca ciężarówki staje się w 2 miesiące specjalistą od porad jak powinno wyglądać Twoje życie.

Ale… rzucają się w tym filmie w oczy rzeczy które obecnie są ‘znane i lubiane’:

  • Miej w życiu cel – inaczej nie wiesz, dokąd zmierzasz (tam wersja spaczona: musisz mieć finansowe marzenie);
  • Dbaj o balans: nie zapominaj o rodzinie, gimnastyce czy zdrowym żywieniu (tam znowu spaczone: bo o zdrowie najlepiej dbać przy pomocy witamin Amway’a)
  • To jest fajne – pij filtrowaną wodę – by dbać o swój organizm. Teraz to oczywiste i wielu ludzi zaczyna się wręcz wzdrygać przed kranówą – a sprzedaż wody ciągle rośnie. Ale kiedyś? Jedynie burżuje pili kupowaną lub przepuszczaną przez kupiony filtr wodę.
  • Kontroluj gdzie jesteś – jak Ci idzie realizacja swoich celów.

 

Po odrzuceniu tych wypaczeń w nawiasach – zostaje właśnie to co każdy z nas powinien robić o ile nie chce zgnuśnieć czy zachorzeć a stara się by jego życie było lepsze.

Ten film pokazuje jak wygłodniali zmian ludzie mogą stać się łatwym materiałem do zmanipulowania. A że czytam teraz po raz drugi ‘Imię róży’ (a właściwie tym razem to słucham) to nasuwają mi się skojarzenia z wszelkimi ruchami ‘braciaszków’ – Ci co poszli za przywódcami chcieli dobrze – a zostali wrobieni i kończyli na stosie.

No i tak na koniec – na jednej ze stron wyczytałem analizę, że Amway tak naprawdę dawał pieniądze tym, którzy traktowali go jako system sprzedaży swoich motywujących kaset i książek. To mi też przypomina, że najwięcej na gorączce złota zarobili sprzedawcy łopat i sit.

i jeszcze ciekawy link: 

http://www.film.org.pl/prace/witajcie_w_zyciu.html

 

  {mos_fb_discuss:7}


Powered by jWarlock jwFacebook Comments
 
- - - -