|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
sobota, 09 stycznia 2010 10:38 |
|
Poleć na facebook'u
Szukasz motywacji by rozpocząć w swoim życiu zmiany na lepsze? Zawsze chciałeś częściej ćwiczyć, lepiej się odżywiać, więcej czytać, rozwinąć nowe umiejętności, itd?
Nowy rok to świetny czas by zacząć!
A dlaczego? Cóż...
Nowy rok to czysta kartka papieru; "tabula rasa" czy też "clean slate". Masz ze sobą nowy, niezapisany kalendarz, pełne 12 miesięcy i 365 kartek do zapisania. To daje pole do popisu, nieprawdaż?
Z drugiej strony miesiąc styczeń w nowym roku jest tak samo dobry jak kwiecień czy czerwiec w starym. Jest jednak coś co warto wykorzystać - chodzi o tą masę znajomych i nieznajomych Ci osób, którzy właśnie rozpoczęli walkę ze swoimi postanowieniami noworocznymi. Wystarczy, że przejdziesz się do najbliższej fitneso-siłowni i rozejrzysz dookoła. Sam się przekonasz, że takich tłumów tam jeszcze nie było :)
Skoro inni zaczęli - Tobie będzie łatwiej. Wystarczy że podejmiesz decyzję. I nie oglądaj się na tych, którzy "wypisują się z tego noworocznego szaleństwa". Zamiast szukać wymówek korzystaj z okazji wprowadzenia w swoim życiu zmian na lepsze. Przecież tylko na tym skorzystasz.
Weź więc do ręki swój nowiutki kalendarz i zacznij go zapisywać planami, działaniami i w końcu również tymi najprzyjemniejszymi: "zrealizowane" :)
powodzenia! |
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
sobota, 02 stycznia 2010 11:29 |
|
Wielu ludzi przy próbie odpowiedzi na pytanie "czego naprawdę chcesz od życia" dostaje bólu głowy. Doskonale wiedzą czego NIE chcą, jednak ta druga, pozytywna strona, to co innego. Jednym z przykładów tego że lekko nie jest, są chociażby prezenty świąteczne: jak łatwo było Ci sprezentować komuś dla Ciebie ważnemu coś co dokładnie trafiło w "tego właśnie chcę"? W tym artykule nie znajdziesz nic o magii postanowień noworocznych czy też o właściwym wyznaczaniu celów, czyli jak sprawić, by z tych postanowień noworocznych rzeczywiście coś wyszło. Tym razem będzie nie o tym "jak", ale "co". Poniżej subiektywne zestawienie najważniejszych obszarów życia w których musisz się zmusić do działania byś mógł uznać 2010 za udany rok :) |
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez ABC Szczęścia
|
|
piątek, 23 października 2009 09:27 |
|
Autorem artykułu jest ABC Szczęścia Wydaje się, że to takie proste. Coś Ci nie pasuje, więc postanawiasz to zmienić. Na początku jesteś pełen zapału, wydaje Ci się, że jesteś na najlepszej drodze do zmiany. Po kilku tygodniach zauważasz, że jest tak jak było - nic się nie zmieniło. |
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Stanisław Raczyński
|
|
czwartek, 24 września 2009 11:12 |
|
Autorem artykułu jest Stanisław Raczyński, który dołączył do ekipy dlasiebie.pl ze swoimi pomysłami :) Gdy czytałem ten artykuł, to doszedłem do wniosku, że większość moich znajomych dokładnie tak żyje... niestety. Mam nadzieję że trafią na ten tekst i wezmą sobie porady do serca. Miłego czytania Wstajesz pewnie koło godziny 6 rano, myjesz się, jesz śniadanie, ubierasz się do pracy i wychodzisz z domu. W pracy spędzasz minimum 8 godzin, a czasami, kiedy jest coś bardzo ważnego do zrobienia to zostajesz dużo dłużej. Wracasz do domu jak zwykle zmęczony. Być może nawet pracujesz jeszcze po powrocie do domu? Twoja dziewczyna, żona czy dzieci ciągle narzekają, że nie masz dla nich czasu, że pracujesz, a przecież robisz to dla nich, prawda? Starasz się, aby mieli wszystko, czego ty nie miałeś. Aby one nie musiały tak ciężko pracować jak ty. W piątek się cieszysz po powrocie do domu, że będziesz mógł w weekend odpocząć i zdziwiony jesteś, jak twoja druga połówka pragnie cię wyciągnąć na zakupy, abyś w tłumie rozentuzjazmowanych ludzi z powodu przecen i wyprzedaży ganiał z koszykiem przed sobą. Oczywiście jest to wspaniały pomysł na spędzenie czasu dla kogoś, kto cały tydzień odpoczywa. Udało Ci się to przeżyć i wracając wieczorem do domu z zakupów, na których nie wiesz, jakim cudem spędziłeś prawie cały dzień myślisz o jutrzejszym dniu. Niedziela jest wspaniałym dniem na wypoczynek. Nie możesz się wprost doczekać, kiedy będzie ten dzień. Jednak po powrocie do domu z zakupów dowiadujesz się, że mama twojej drugiej połówki ma jutro przyjechać w odwiedziny, aby miło spędzić czas ze swoimi dziećmi. Ta myśl napawa cię nieokiełznaną radością i jedyne, czego pragniesz to pójść do pracy w poniedziałek na całe 12 godzin, aby wreszcie „odpocząć”. A co zrobiłeś w tym tygodniu dla siebie? Co powinieneś zrobić? |
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
piątek, 17 lipca 2009 19:39 |
|
Czas to coś, co dostajesz gratis, ot tak, niczym pensję. Czy tego chcesz, czy nie, wydajesz go bezustannie. Czasu nie da się kontrolować, zmagazynować na później, przyspieszyć czy spowolnić.
Możesz jednak postarać się kontrolować to, co sam robisz, tak by upływający czas ‘wydać’ na najwłaściwsze rzeczy i czerpać z życia jak najwięcej pozytywów. Ważna rzecz: czas upływa z różną prędkością. To brzmi absurdalnie, jednak godzina nie jest równa godzinie. Prawdopodobnie jesteś w stanie sobie przypomnieć, co robiłeś w poprzednie wakacje, ‘niezapomnianą’ imprezę sylwestrową, chwile, gdy zdałeś ważny egzamin, pierwszy przelot samolotem itd. Jednak nie będziesz w stanie przypomnieć sobie nudnych, rutynowych dni, które są ‘na jedno kopyto’: pobudka, praca/szkoła, jeść, dom, spać. Takie dni zlepiają się w nierozpoznawalną całość. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
|
Strona 2 z 19 |