|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
czwartek, 15 stycznia 2009 23:18 |
|
Zarządzanie swoim życiem jest, w wielu przypadkach, podobne do zarządzania firmą. Gdybyś miał zostać szefem firmy 'Ty sam', to co byś zrobił? Firmy używają wielu narzędzi by zapewnić sobie sukces w biznesie. Czemu więc nie posłużyć się analogią do swojego prywatnego życia i nie zastosować podobnych mechanizmów? Dbanie o swój wizerunek, budowanie relacji z innymi, zapewnianie jakości tego, co dajesz innym, inwestycje w swój rozwój, kontrola finansów a przede wszystkim pomysł na samego siebie, czyli strategia. Takich pomysłów i dobrych praktyk jest całe mnóstwo. W tym tekście znajdziesz najbardziej przydatne. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
wtorek, 01 kwietnia 2008 12:50 |
|
Dzisiaj wylatuję na urlop. Jako, że mnie tu nie będzie przez kilka dni, mam z tej okazji artykuł, który napisałem ponad rok temu :) Przyda Ci się bo niedługo pewnie też skorzystasz z urlopu. Na czas mojej nieobecności zapraszam Cię też do przejrzenia pozostałych artykułów, filmów - i do zajrzenia na forum :)

photo
by Vibor
Jedziesz po prostu na urlop, czy jedziesz na urlop by wypocząć?
Jak podejść do pracy i urlopów w perspektywie roku by wypocząć?
Czy warto być niezastąpionym w pracy?
|
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
niedziela, 01 października 2006 00:09 |
|
Starochińskie powiedzenie mówi, że podróż tysiąca mil zaczyna się od jednego kroku. Chciałem, podobnie jak pan Józek od kur, poeksperymentować z taką mądrą nauką analogią i coś takiego mi wyszło: udany dzień, zaczyna się od udanego początku dnia.
Trochę masło maślane, ale nie śmiem konkurować z panem Józkiem :)
|
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
czwartek, 04 stycznia 2007 23:53 |
|
Zdarza Ci się mieć totalnego ‘niechcieja’? Nie mówię o takim całodziennym olejnictwie, gdy po prostu nie chce się pracować. Chodzi mi bardziej o stan powiedzmy wielowymiarowy, w którym ciężko się nie tylko zwlec z wyra ale i gdy masz chwilę dla siebie to nic z nią nie możesz zrobić – w pracy: zamiast zrobić coś sensownego czekasz na wrzutki byle tylko dać się zagonić do pracy, nie wpadają Ci do głowy fajne pomysły; a w domu: czytasz książkę i stwierdzasz że i tak nie dociera; ulubiona muzyka nie sprawia przyjemności i przyłapujesz się na tym że jesteś w stanie siedzieć przed badziewskimi programami w TV parę godzin itd. itp. Nie sądzę żeby można to było nazwać deprechą czy wypaleniem zawodowym – ale na pewno coś jest nie tak. |
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Mariusz Ole
|
|
poniedziałek, 19 lutego 2007 18:18 |
|
...Czasami osiągając te drobne sukcesy na śmierć zapominamy czym jest radość... I zamiast dać chwile na uwolnienie tych drobnych emocji, pędzimy dalej na oślep... Czy drogowskaz na tej ścieżce nie mówi nam wystarczająco jasno: "WYPALENIE kilka lat w przód"? |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
|
Strona 3 z 19 |