| Wypróbuj coś nowego: 30 dniowy okres próbny |
| Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz |
| niedziela, 05 listopada 2006 22:43 |
|
Dziś chciałbym zamieścić fantastyczny pomysł Steve’a Pavlina. Żeby nie było - dostałem od niego zgodę. Zachęcam Cię do przeglądania jego strony (StevePavlina.com); sam często tam szperam, bo po prostu warto. Jego koncept na 30 dniowe okresy próbne (czy też ‘trajale’ a więc angielskie trial’e) jest prościutki w użyciu a zarazem rewelacyjny. Polecam Ci przygarnięcie tej idei, jeżeli chcesz coś w swoim życiu zmieniać na lepsze, a jak na razie niezbyt Ci wychodziło. Nie tłumaczyłem wszystkiego – wyciąłem jego przykłady na to jakie próby podjął: by spróbować jak to jest być wegetarianinem, później weganem. I jeszcze jeden uwieńczony sukcesem trial to codzienna gimnastyka. Jeśli jesteś zainteresowany szczegółami – wejdź na jego stronę. Copyright by StevePavlina.com
30 dni do sukcesu30 dniowy okres próbny to potężne narzędzie rozwoju osobistego. Koncept zapożyczyłem z programów typu shareware, które możesz ściągnąć na próbę i używać przez 30 dni bez żadnych opłat. Potem dopiero decydujesz, czy kupić pełną wersję czy sobie odpuścić. To wartościowy sposób rozwinięcia w sobie nowych nawyków, no i co najfajniejsze, jest cholernie prosty. Powiedzmy, że chcesz wyrobić w sobie nawyk codziennego ćwiczenia, bądź np. chcesz pozbyć się nałogu - rzucić palenie. Wszyscy wiemy, że rozpoczęcie a następnie utrzymanie nowego zwyczaju przez kilka tygodni to ciężka praca. Jeśli jednak już pokonasz początkowy opór i lenistwo, to jest już później znacznie łatwiej. Często, zanim jeszcze zaczniemy próbę zmiany czegoś w swoim życiu na lepsze, sami utrudniamy sobie to zadanie, bo zakładamy, że zmiana będzie na zawsze. Duża i trwała zmiana Twoich nawyków, wydaje się zbyt przytłaczająca. Im bardziej myślisz o zmianie jako o czymś trwałym i nieodwracalnym, tym bardziej odkładasz podjęcie próby. A co, gdybyś coś zmienił tylko na chwilę— powiedzmy przez 30 dni — i później możesz spokojnie wrócić do swoich starych zwyczajów? To już nie wydaje się takie trudne. Ćwicz codziennie przez tylko 30 dni, i przestań. Utrzymaj porządek na biurku przez 30 dni, i później sobie odpuść. Czytaj przez godzinę dziennie przez 30 dni, wtedy wróć do oglądania TV. Czy mógłbyś to zrobić? To nadal wymaga dyscypliny i zaangażowania, ale nie tyle jak przy trwałej zmianie. Ewentualne niedogodności są tylko tymczasowe. Możesz odliczać dni do wolności. A przez te 30 dni niewątpliwie skorzystasz. To nie wygląda już tak źle. Dasz sobie radę. To tylko jeden miesiąc Twojego życia. Co się właściwie stanie, gdy ukończysz 30 dzień swojej próby? Po pierwsze, zajdziesz na tyle daleko, by opanować i zakorzenić nowy zwyczaj i jest znacznie łatwiej, go utrzymać niż było rozpocząć. Po drugie, podczas tego czasu przełamiesz uzależnienie od starego nawyku. Po trzecie, będziesz miał za sobą 30 dni uwieńczonych sukcesem, które dadzą Ci większą pewność siebie i podniosą zaufanie w to, że możesz kontynuować. I po czwarte, zyskasz w czasie 30 dni wartościową odpowiedź, czego możesz się spodziewać, jeśli będziesz kontynuował. Dadzą Ci lepsze podstawy do podjęcia długoterminowej decyzji. Dlatego, gdy zakończysz 30 dniowy okres próbny, będziesz miał znacznie większe szanse na to by nowy nawyk wprowadzić na stałe. Jeśli nawet nadal nie będziesz gotowy, by się zdecydować czy zmieniasz coś w życiu czy nie, możesz zawsze wydłużyć okres próbny do 60 lub 90 dni. Im dłuższy okres, tym łatwiej Ci będzie wdrożyć nawyk na stałe. Inną korzyścią tego podejścia jest to, że możesz przetestować nowe zwyczaje, których nie jesteś pewien, czy chciałbyś sobie zafundować na całe życie. Być może chciałbyś spróbować nowej diety, ale nie wiesz, czy nie będzie to zbyt wielkie wyrzeczenie. W takim przypadku, robisz próbę przez 30 dni i sprawdzasz. Nic złego się nie stanie, jeśli sobie po tym okresie odpuścisz, jeśli okaże się, że nowy zwyczaj Tobie nie odpowiada. To tak jakbyś po 30 dniach używania shareware’a go odinstalował, skoro nie odpowiadał Twoim potrzebom. Żadna strata. [tu Steve podaje różne swoje triale – tego nie tłumaczyłem] Metoda 30 dniowego trial’a, wydaje się działać najlepiej dla czynności codziennych. Nie udało mi się osiągnąć dobrych wyników przy próbach nauki czegoś co robi się rzadziej np. 3-4 razy w tygodniu. Niemniej, to może się sprawdzić, jeśli przez 30 dni będziesz nową czynność powtarzał codziennie, a po okresie próbnym wrócisz do normalnego tempa. Tak na przykład zaczynam nowe programy ćwiczeń. Codzienne zwyczaje są łatwe do utrwalenia.. Poniżej parę pomysłów dla zastosowywania 30 dniowej próby:
Jeszcze raz przypomnę, nie myśl, że musisz kontynuować jakikolwiek z tych nawyków przez więcej niż 30 dni. Pomyśl o korzyściach jakie zyskasz przez te 30 dni. Możesz zadecydować, co dalej po okresie próbnym. Możesz być pewien, że wzrośniesz przez samo doświadczenie, nawet, jeżeli jest tylko tymczasowe.
Moc tego podejścia leży w jego prostocie. Chociaż robienie niektórych czynności każdego dnia może być mniej skuteczne niż przejście na bardziej skomplikowany plan — dobrym przykładem jest trening siłowy, ponieważ musisz zapewnić sobie odpowiedni odpoczynek— jest znacznie bardziej prawdopodobne że zadziała podejście ‘codzienne’. Kiedy angażujesz się do robienia czegoś bez wyjątku każdego pojedynczego dnia, nie możesz usprawiedliwić odpuszczenia jednego dnia, ani nie możesz też poprzekładać planu i nadrobić później. Daj próbie szansę. [i ponownie wyciąłem kawałek o tym by się podzielić tym jak Ci idzie]
{mos_fb_discuss:17}
To też może Cię zainteresować: Bez telewizji - czyli 30 dniowy okres without TV i co z tego wynikło Więcej czasu: połącz zadania - czyli kilka słów o synergii Sprawdź gdzie jesteś , czyli jak zrobić samoocenę... i po co?
|
Powered by jWarlock jwFacebook Comments