| Zrób coś dla siebie! |
| Wpisany przez Stanisław Raczyński |
| czwartek, 24 września 2009 11:12 |
|
Autorem artykułu jest Stanisław Raczyński, który dołączył do ekipy dlasiebie.pl ze swoimi pomysłami :) Gdy czytałem ten artykuł, to doszedłem do wniosku, że większość moich znajomych dokładnie tak żyje... niestety. Mam nadzieję że trafią na ten tekst i wezmą sobie porady do serca. Miłego czytania
Wstajesz pewnie koło godziny 6 rano, myjesz się, jesz śniadanie, ubierasz się do pracy i wychodzisz z domu. W pracy spędzasz minimum 8 godzin, a czasami, kiedy jest coś bardzo ważnego do zrobienia to zostajesz dużo dłużej. Wracasz do domu jak zwykle zmęczony. Być może nawet pracujesz jeszcze po powrocie do domu? Twoja dziewczyna, żona czy dzieci ciągle narzekają, że nie masz dla nich czasu, że pracujesz, a przecież robisz to dla nich, prawda? Starasz się, aby mieli wszystko, czego ty nie miałeś. Aby one nie musiały tak ciężko pracować jak ty. W piątek się cieszysz po powrocie do domu, że będziesz mógł w weekend odpocząć i zdziwiony jesteś, jak twoja druga połówka pragnie cię wyciągnąć na zakupy, abyś w tłumie rozentuzjazmowanych ludzi z powodu przecen i wyprzedaży ganiał z koszykiem przed sobą. Oczywiście jest to wspaniały pomysł na spędzenie czasu dla kogoś, kto cały tydzień odpoczywa. Udało Ci się to przeżyć i wracając wieczorem do domu z zakupów, na których nie wiesz, jakim cudem spędziłeś prawie cały dzień myślisz o jutrzejszym dniu. Niedziela jest wspaniałym dniem na wypoczynek. Nie możesz się wprost doczekać, kiedy będzie ten dzień. Jednak po powrocie do domu z zakupów dowiadujesz się, że mama twojej drugiej połówki ma jutro przyjechać w odwiedziny, aby miło spędzić czas ze swoimi dziećmi. Ta myśl napawa cię nieokiełznaną radością i jedyne, czego pragniesz to pójść do pracy w poniedziałek na całe 12 godzin, aby wreszcie „odpocząć”.
A co zrobiłeś w tym tygodniu dla siebie? Co powinieneś zrobić? Może powinieneś zastanowić się czy jest sens zostawać dłużej w pracy? Czy w ogóle zauważyłeś różnicę w pensji między miesiącami, w którym zostawałeś po godzinach i tymi, w których nie zostawałeś?
Nie namawiam cię do nie starania się, ale namawiam Cię do dbania o siebie. Po powrocie z pracy o godzinie 17 zawsze można wieczór miło spędzić ze swoją drugą połówką, bądź ze znajomymi, nawet się nie spodziewasz jak dobrze jest dbać o dobre stosunki ze znajomymi. Ta sobota zakupowa też mogłaby być lepsza, prawda? A może warto było poprosić swoją drugą połówkę, aby zakupy zrobiła rano w osiedlowym sklepie, bo ten dzień naprawdę chcesz z nią spędzić i wraz z nią odpocząć. Czy wtedy nie milsza byłaby nawet wizyta mamusi swojej dziewczyny czy żony? Przykłady, które podałem to takie drobnostki, a które potrafią uczynić nasze życie lepszym.
A co z twoimi marzeniami?
Jest tyle przyjemniejszych rzeczy do zrobienia, właśnie przez Ciebie, dla Ciebie. Na pewno jak każdy masz jakieś marzenia. Kto nie ma marzeń? Choć prawdą jest, że czym starsi jesteśmy tym nasze marzenia są coraz mniejsze, choć my możemy coraz więcej. Będąc dziećmi marzymy o podróżach, o byciu gwiazdami, milionerami, nasze marzenia są wielkie. Potem rośniemy a nasze marzenia maleją. Tak wcale nie musi być.
Tak nie powinno być! Zaraz pewnie się odezwiesz, że do realizacji marzeń potrzebne są pieniądze, ale przecież nikt nikomu nie broni zarabiać dobrych pieniędzy. Jeśli naprawdę chcesz osiągnąć swoje marzenia to masz na to dużą szansę. Wystarczy je dobrze określić, zaplanować i zacząć działać. Tylko czy na pewno tego chcesz?
Cel musi być jasny i konkretny. Droga do jego osiągnięcia (plan i mniejsze cele), którą sobie wyznaczysz też musi być jasna, wtedy naprawdę masz realne szanse osiągnąć to, co założysz.
Piszę to, ponieważ ja pierwszy raz zrobiłem coś dla siebie ponad 2 lata temu, kiedy przeczytałem pożyczoną od znajomego książkę Roberta Kiyosaki „Biedny ojciec, bogaty ojciec” ta książkę zmieniła moje spojrzenie na świat. Dopiero po jej przeczytaniu zacząłem myśleć o sobie, nie w sposób egoistyczny bynajmniej, ale w jak najbardziej pozytywny sposób i ciężko pracowałem, aby osiągać swoje cele. Ale pracowałem dla siebie i nadal pracuje dla siebie.
Nie staram się rozwijać swoich umiejętności. Ja je rozwijam, bo robię to dla siebie i przez to mam silną motywację.
Jak się zabrać za rozwój siebie?
Musisz najpierw wyznaczyć sobie swoje cele i naprawdę chcieć je osiągnąć. Nie mówić, że starasz się je osiągnąć, tylko osiągać je poprzez codzienne realizowanie działań które przysuwają Cię do celu.
Jeśli nie wiesz jak zabrać się do osiągania swoich celów, o których już pewnie od dawna nie myślisz, weź do ręki kartkę papieru i długopis, i odpowiedz sobie na 3 proste pytania:
Odpowiedz na te pytania szczerze. Tylko wtedy będzie to miało sens. A teraz zastanów się jak osiągnąć te cele. Na pewno to wiesz, że wszystkie cele są ze sobą powiązane, osiągając jeden osiągasz drugi. Napisz swoją ścieżkę do tych celów i krocz po niej co jakiś czas upewniając się, że jesteś na właściwej drodze. |
Powered by jWarlock jwFacebook Comments