A po co Ci tyle informacji?
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz   
piątek, 20 kwietnia 2007 22:09

W tej ‘dobie faksu i internetu’ zalało nas informacją wszelaką -  zewsząd, wszystkimi kanałami: w oczy uderza masakra spamu mailowego, wiadomości, reklamy z poprzecinanych filmów, śmigające bilboardy, gazetki z toną wkładek, w rogach każdej www mrygające reklamy. No i kanał ‘uszny’ też jest molestowany poprzez radyjko, czy jakieś inne wymyślne sposoby w stylu reklamy w galeriach sklepowych itd, … no i jak tu się wsłuchać we własne myśli?

Dociera do Ciebie ogromnie dużo informacji. Tych istotnych i niestety tych bullshitowych.

Jedną z cenniejszych umiejętności jest teraz umiejętność odfiltrowania tego, co istotne (hmm.. czy ten artykuł jest dla Ciebie istotny? :)  ).

Ale… według mnie tak formułując sprawę gubi się coś szalenie istotnego. Samego SIEBIE. Przecież nie tylko to, co dociera z zewnątrz trzeba wyfiltrować i przemielić.

Musisz pozwolić sobie również, a właściwie to przede wszystkim, na to by posłuchać sam siebie. Bo przecież jak odnajdujesz to, co chcesz osiągnąć? Jak odkrywasz swoje potrzeby, wartości, zasady, cele?

 

Do refleksji potrzeba ciszy…                              

 

„Cisza” według tej definicji to nie zamknięcie się w pomieszczeniu dźwiękoszczelnym – a odcięcie choć na chwilę tego zalewu informacji od siebie.

 

Domyślam się, że ‘czas’ to dla Ciebie towar deficytowy, więc poniższy pomysł może Cię zainteresować.

 

Jeżdżąc samochodem do pracy słucham sobie książek, czyli audiobooków (super pomysł na to by zapomnieć o korkach i przede wszystkim czytać, gdy czytać nie można – pisałem o audiobooków tym szerzej tutaj )

Teraz jednak rozładowała mi się bateryjka do mp3 i zacząłem przełączać stacje, szukając czegoś ‘fajnego’… a tu lipa. No i w końcu, przez przypadek, wcisnęło mi się OFF.

No i … olśnienie.

 

Po prostu wyłączone radio - a mogłem pomyśleć o paru sprawach, które normalnie odłożyłbym na później – czy to ‘później’ określone, czy też mniej.

W spokoju ułożyłem sobie plan dnia; urodziło mi się też parę fajnych koncepcji na podejście do kilku problemów (czy też jak co niektórzy wolą mówić: wyzwań). I w momencie gdy to był świadomy wybór (chcę ciszy – a nie że jestem na nią skazany) – to korki drogowe, hałas za oknem też nie był już odczuwalny.

  

Zamiast oglądać TV,  i non-stop zasysać te same informacje z różnych źródeł – zafunduj sobie co jakiś czas ‘ciszę’. A właśnie - życie bez oglądania TV też jest możliwe - wrażenia z mojego eksperymentu znajdziesz tutaj

Więc... 

Wsłuchaj się w siebie, poszukaj co Ci tam w duszy gra i śpiewa.

 

Przekonaj się sam/sama jak bardzo to odświeżające Smile

 {mos_fb_discuss:14}


Powered by jWarlock jwFacebook Comments
 
- - - -