Cholernie nie
podoba mi się pomysł zrzucania na innych odpowiedzialności za to, że mi się nie
udało. Zawsze przecież mogłem podjąć decyzję czego chcę się uczyć, czy mam
zmienić pracę, nawet zmienić miejsce zamieszkania, podejmować próby
realizacji swoich pragnień itd... to są moje wybory. Po to rozglądam się dookoła
by wiedzieć czy czegoś nie zmienić, żeby później się nie obudzić z ręką w
nocniku.
Można też
inaczej...
Zainspirowany
strajkami górników z Budryka, oraz walecznym wsparciem ich żon - chciałbym
zachęcić wszystkich tu uderzających do strajku.
Jeśli jeszcze:
nie osiągnąłeś
niezależności finansowej
nie masz
wymarzonej pracy
nie zarabiasz
tyle ile chciałbyś wydawać
nie wyglądasz tak
jak chciałbyś wyglądać
nie spełniłeś
swoich marzeń
rzuć w diabły
rozwój osobisty, przestań planować swoje życie, inwestować we własny rozwój,
nie podejmuj ważnych, życiowych decyzji, nie ryzykuj zmian tylko z bannerami
zapraszam pod sejm albo w inne miejsce, które uważasz za stosowne. Przecież ktoś
musi być odpowiedzialny za Twoje życie! Wystarczy taką osobę znaleźć.
Raz w tygodniu
postaram się robić przegląd co ciekawszych artykułów i blogowych wpisów z
netu, które powinny Cię zainteresować. Nie będę się ograniczać
jedynie do polskich tekstów, dlatego że sporo fajnych rzeczy można podpatrzeć w
angielskojęzycznych serwisach i blogach.
Mam nadzieję, że
taki przegląd ułatwi Ci czytanie najbardziej przydatnych rzeczy i w ten sposób zaoszczędzisz
troszkę swojego cennego czasu. Jeśli znajdziesz inne fajne teksty, które warto przeczytać, podrzucaj w komentarzach.
Podobno pieniądze
szczęścia nie dają, ale.... No właśnie - gdy pieniędzy mamy za mało by zaspokoić
swoje potrzeby, to wtedy bardzo kiepsko nam się żyje, w poczuciu zagrożenia i „braku".
Niezależność
finansowa dla wielu ludzi jest celem w życiu. Nie bez powodu: chcemy przestać
myśleć o pieniądzach i zacząć robić to, czego pragniemy, niezależnie czy chodzi
o byczenie się z piwkiem w dłoni pod jakąś palmą, wyruszenie w podróż
autostopem po Ameryce Południowej, czy też (jeśli zaliczasz się do grona
szczęśliwców) robienie tego samego co teraz, ale już wyłącznie jako hobby.
Serwis 43things opublikował listę 100 najpopularniejszych celów wybieranych przez swoich użytkowników.
Jest to serwis głównie amerykański, dlatego przewija się tam kilka rzeczy typowych dla tego narodu: jak choćby zrzucenie wagi (otyłość to ich choroba narodowa), czy też nauka hiszpańskiego (angielskiego uczyć się przecież nie muszą, choć co niektórym by się przydało :) )
Może znajdziesz na tej liście coś inspirującego dla siebie. Przydatne zwłaszcza podczas postanowień noworocznych :)
Ile masz wolnego
miejsca na dysku twardym? Jak dużo miejsca jest jeszcze w Twoim pomieszczeniu
gospodarczym czy też piwnicy? Ile miejsca w szafie i na półkach możesz jeszcze
wykorzystać?
Z dużym
prawdopodobieństwem niewiele, bo całą wolną przestrzeń zdążyłeś już
wykorzystać... czy też mówiąc już bez eufemizmów: zagracić.
Poprzednio
pisałem, jaki wpływ ma Prawo Parkinsona na to jak sobie radzimy z naszym czasem
oraz pieniędzmi . W tej, ostatniej już części trylogii, pokażę jak
wujaszek Parkinson namieszał również w odniesieniu do miejsca i przestrzeni. I jak
sobie z tym poradzić.
Esencja Prawa dla
niewtajemniczonych:
- każde zadanie
zabierze Ci tyle czasu, ile na nie przeznaczysz.
- a w wersji
pieniężnej: wydasz tyle ile masz - czyli: i tak ogołocisz swoje konto do zera i
nic nie zostanie.
znalazłem darmowy PDF Tony Robbinsa pod tytułem: "Power of Momentum: 7 Steps to a Fulfilling 2006"
jak zamienisz 2006 na 2008 to dostaniesz bardzo aktualną pomoc przy ruszaniu w nowy rok :)
Robbins (ten od fantastycznej książki o tytule co najmniej dwuznacznym :) Obudź w sobie olbrzyma) proponuje bardzo fajne podejście do formułowania postanowień/celów i co najważniejsze ich realizacji, na bazie krótkiej analizy tego jak nam poszło w zeszłym roku.
7 kroków - wygląda prościutko... o ile wiesz czego chcesz:
1. Get Clear.
2. Get Certain.
3. Get Excited.
4. Get Focused.
5. Get Committed.
6. Get Momentum.
7. Get Smart.
plik wrzuciłem tutaj (wersja ang. ale tak trywialnie prosta, że z pomocą internetowych słowników każdy sobie poradzi)
Tym razem coś co napisałem w 2006... czyli wiekowe, ale jeśli interesuje Cię temat lepszego wykorzystania czasu - to zapraszam do lektury :)
Na ten temat jest z milion książek, artykułów, internetowych serwisów i porad wszelakiej maści. Coś tam musi się kryć – skoro patrząc na innych, stwierdzasz (może z zazdrością?), że można być jednak bardziej wydajnym czy też efektywnym – mając tyle samo godzin co Ty. Nie wiem jak Ciebie, ale mnie to strasznie wkurzało. I co zrobiłem… ? Byłem na paru szkoleniach i zniechęcony zdobytą tam wiedzą zacząłem szperać w tej stercie materiałów jakichś przydatnych wskazówek.
Tym razem zamiast pisać, oddam głos naszemu wspólnemu znajomemu - Steve Jobs, szef Apple'a. Dla wyjaśnienia, ta znajomość niestety jest jednostronna: Steve jakoś nas nie kojarzy. Jeszcze nas nie kojarzy :)
Film to bardzo inspirująca przemowa na jego zakończenie college'u. Mówi o tym co może się cudownego zdarzyć, jeśli tylko masz własną wizję.
Jego przesłanie brzmi "Stay hungry, stay foolish." - nie przestawaj poszukiwać w życiu tego, co jest dla Ciebie najlepsze.