|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
Jeśli myślisz, że
brakuje Ci dyscypliny, to się nie przejmuj - nie jest Ci potrzebna! Wystarczy,
że skupisz się na swoim celu i odpowiednio zmotywujesz.
Powszechnie uważa się tę osławioną „dyscyplinę" za coś, co
jedni mają, a drudzy nie - niektórzy sądzą, że trzeba się z nią urodzić, inni -
że można ją wypracować. Ale może najpierw zdefiniujmy, co to w ogóle jest ‘samodyscyplina'?
|
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
Osiąganie celów nie jest kwestią "dyscypliny" - chodzi o
utrzymanie motywacji i koncentracji na swoim celu. Powinno Ci się to udać,
jeśli będziesz stosować się do opisanych poniżej rad.
Swoiste "Top tłenty" pomysłów i sposobów na to, jak się samego zmotywować do działania w słusznej sprawie.
Oto one. W odwróconej kolejności - czyli malutkie „final countdown"...
|
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
Jeśli
interesujesz się trochę giełdą, to pewnie wiesz, że najwięcej zarabiają Ci,
którzy nie poddają się presji tłumu i grają przeciwnie do mas: kupują, gdy
wszyscy wyprzedają, a sprzedają, gdy tłum w euforii sypie kolejne złocisze na
zakup drożejących akcji.
Może w życiu też
tak trzeba? Nie tak jak masy, a troszeczkę inaczej... inaczej niż tłum?
Rozważania czysto teoretyczne poniżej
|
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
Zarządzanie
czasem powstało, by upchać jak najwięcej rzeczy w i tak już zapchany zadaniami
dzień. Nie masz takiego wrażenia? Tyle rzeczy na głowie, że trudno ogarnąć, a
tu spryciarze od optymalizacji każdej sekundy próbują wmówić, że możesz zrobić
jeszcze więcej w tym samym czasie. Masz ochotę ich rozstrzelać?
A może tak
zamiast upychać coraz więcej, spróbujemy uderzyć z „drugiej mańki” i zaczniemy
odkrywać uroki wycinania, usuwania i eliminowania ze swojego życia rzeczy
niepotrzebnych? Nienawidzę sprzątać, ale podejście, które chcę Ci pokazać to
nie tyle porządkowanie wszystkiego na właściwe miejsca, a bardziej jednorazowe
wyniesienie wszystkich niepotrzebnych gratów, o które się potykasz. Po takiej
czystce jest znacznie mniej sprzątania.
Zamiast więc upychać,
układać i organizować zadania zachęcam Cię do tego byś najpierw krytycznie
przeglądnął co Ci bezsensownie zabiera czas – i to wyrzucił raz na zawsze.
|
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
Jest kilka takich
mądrych zdanek podreślających słabość „słowa” a zalety „czynów” – czyli
„działań”. Chciałem się trochę pokłócić, bo według mnie ani jedno, ani drugie
nie jest bardzo istotne. Czyli za jednym zamachem chciałem obalić i łacińskie
„facta non verba”, i angielskie „actions speak louder than words”. Takie
konfrontacyjne przemyślenia mam przez nieudany bieg Runwarsaw. Tak się
wkurzyłem, że mi nawet łacina nie straszna.
|
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
Kierownik. Bardziej spotykane są wersje po nienaszemu:
manager, menager lub menedżer. Na różne sposoby ludzie próbują przygarnąć to
słowo do naszego języka. Jakoś jeszcze tylko nie natrafiłem na kobiece wersje tego
słowa: womanager, medżerka, manageress. Ale nie o tym…
Dla wielu ludzi
stanowisko kierownika to wymarzona praca. Stopni „kierownikowania” oczywiście
jest sporo, w zależności od wielkości firmy
-można być kierownikiem różnej wielkości zespołów, kierownikiem
kierowników, dyrektorem, prezesem. Chodzi w tym wszystkim o to by zarządzać
ludźmi i, jak to się poprawnie mówi, „wyzwaniami” czyli problemami… używając
jeszcze raz nienaszego językiem – chodzi o szeroko rozumiany management.
Stereotypowe
skojarzenia z hasłem ‘kierownik’, jakie przychodzą do głowy: zarządza ludźmi,
ma trochę władzy, większą odpowiedzialność, więcej możliwości, więcej zarabia. To
tłumaczy, dlaczego tak wielu ludzi, gdy myśli o swojej przyszłości w pracy, widzi
się na stanowisku kierowniczym.
Jakie role pełni kierownik? I czy
każdy się nadaje na kierownika?
|
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
Tak na wstępie:
dzisiaj nic konkretnego, jedynie takie zapiski podziębionego.
Chwyciło mnie
jakieś przeziębieniowe świństwo i zostałem w domu. Nie dlatego, że tak źle się
czułem, ale dlatego, że świadomie nie chciałem innych zarażać. A od kogo sam się
zaraziłem? Zapewne od kogoś, kto nie wpadł na podobny pomysł, by oszczędzić innym
swoich wykaszlniętych zarazków… i przyszedł do pracy.
czy przychodzicie do pracy gdy jesteście chorzy?
|
|
Czytaj całość…
|
|
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz
|
|
Ostrzegam – tekst wywołany obserwacją
wypalających się ludzi w pracy – czyli przesiąknięty negatywnymi
spostrzeżeniami. Weź na to poprawkę. Nie wszystkich przecież wypalenie dotyka.
W każdym razie przeczytaj i pomyśl… spróbuj zadać sobie kilka ważnych pytań.
Typowy życiowy scenariusz to: skończone
studia = skończone imprezowanie i swoboda. Zaczyna się cykl podziału dnia na:
praca-dom-praca-dom + weekendowy odpoczynek oraz w szerszym horyzoncie cykl
podziału roku na praca-praca-praca-praca + urlop.
Tak zmontowane życiowe cykle
przeplatane są kolejnymi etapami radości, osiągnięć i spełnień: pierwsze kroki
dziecka, nauka czegoś nowego, awans, polepszenie statusu etc. Jednak większość
czasu wypełniona jest rzeczami, które z dalszej perspektywy wydają się zupełnie
nieistotne, nie niosą spełnienia, nie realizują pasji.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|