Praca nad nawykiem – nie pozwalaj sobie na najmniejsze ustępstwa
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz   

Praca nad Nawykiem i wybite okna Zmiana w życiu ‘na lepsze’, będzie od Ciebie często wymagała systematycznego, regularnego wysiłku.

 

Przykłady? Choćby:

 - zrzucanie zbędnego tłuszczyku, czyli zdrowa dieta i ruch;
 - nauka języka, czyli powtarzanie słówek;
 - efektywne osiąganie celów, czyli wykonywanie również tych niechcianych rzeczy teraz, a nie później
 - itd.

 

W takich systematycznych zmaganiach zdarzą się chwile, gdy Twoja motywacja siądzie i będziesz chciał sobie 'ten jeden raz' odpuścić. Oczywiście znajdziesz natychmiast bardzo sensowne wymówki na takie drobne ustępstwo: „zrobiło się późno, więc już nie poćwiczę bo to nie ma sensu”, lub „urodziny Kaśki w pracy – nie mogę przecież odmówić ciacha” itd.

 

Takie drobne ulgowe traktowanie samego siebie ma jednak groźne następstwa.

Czytaj całość…
 
Pasja, czyli o tym, co Cię kręci
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz   

Każdy ma jakąś pasję: dawno temu do listy TOP 10 zaliczały się takie ciekawostki jak kolekcjonowanie historyjek z gum Donald, bądź kapsli wszelakiego typu, byle tylko można było nimi "popstrykać", czy też granie na komputerze.


Pasja najczęściej kojarzy się z czymś, co po pierwsze maksymalnie Cię kręci i uwielbiasz to robić, a po drugie, pochłania tak bardzo, że czas, a właściwie cały otaczający Cię świat po prostu znika. Według definicji Słownika Kopalińskiego "pasja to namiętne przejęcie się czym, zamiłowanie do czego; przedmiot czyjejś namiętności."

Czy można z pasji czerpać motywację? Czy można na pasji zarabiać?

Kilka przemyśleń poniżej :)

Czytaj całość…
 
Nowy rok: świetna okazja by zacząć
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz   

Poleć na facebook'u

Szukasz motywacji by rozpocząć w swoim życiu zmiany na lepsze? Zawsze chciałeś częściej ćwiczyć, lepiej się odżywiać, więcej czytać, rozwinąć nowe umiejętności, itd?

Nowy rok to świetny czas by zacząć!

A dlaczego? Cóż...

Nowy rok to czysta kartka papieru; "tabula rasa" czy też "clean slate". Masz ze sobą nowy, niezapisany kalendarz, pełne 12 miesięcy i 365 kartek do zapisania. To daje pole do popisu, nieprawdaż? 

Z drugiej strony miesiąc styczeń w nowym roku jest tak samo dobry jak kwiecień czy czerwiec w starym. Jest jednak coś co warto wykorzystać - chodzi o tą masę znajomych i nieznajomych Ci osób, którzy właśnie rozpoczęli walkę ze swoimi postanowieniami noworocznymi.
Wystarczy, że przejdziesz się do najbliższej fitneso-siłowni i rozejrzysz dookoła. Sam się przekonasz, że takich tłumów tam jeszcze nie było :)

Skoro inni zaczęli - Tobie będzie łatwiej. Wystarczy że podejmiesz decyzję. I nie oglądaj się na tych, którzy "wypisują się z tego noworocznego szaleństwa". Zamiast szukać wymówek korzystaj z okazji wprowadzenia w swoim życiu zmian na lepsze. Przecież tylko na tym skorzystasz.

Weź więc do ręki swój nowiutki kalendarz i zacznij go zapisywać planami, działaniami i w końcu również tymi najprzyjemniejszymi: "zrealizowane" :)

powodzenia!

 

 
TOP 5: o co MUSISZ zadbać w 2010?
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz   

Wielu ludzi przy próbie odpowiedzi na pytanie "czego naprawdę chcesz od życia" dostaje bólu głowy. Doskonale wiedzą czego NIE chcą, jednak ta druga, pozytywna strona, to co innego. Jednym z przykładów tego że lekko nie jest, są chociażby prezenty świąteczne: jak łatwo było Ci sprezentować komuś dla Ciebie ważnemu coś co dokładnie trafiło w "tego właśnie chcę"?

W tym artykule nie znajdziesz nic o magii postanowień noworocznych czy też o właściwym wyznaczaniu celów, czyli jak sprawić, by z tych postanowień noworocznych rzeczywiście coś wyszło.
Tym razem będzie nie o tym "jak", ale "co". Poniżej subiektywne zestawienie najważniejszych obszarów życia w których musisz się zmusić do działania byś mógł uznać 2010 za udany rok :)

Czytaj całość…
 
Podsumowanie roku i kilka wniosków
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz   

Nie wiem co ma w sobie data 31 grudnia, ale jej magiczny urok odczuwają wszyscy dookoła i prześcigają się w podsumowaniach, bilansach i różnego rodzajach listach TOP. Chyba każdemu z nas taki nastrój się udziela i przyłapujemy się na tym, że przeszukujemy wewnętrzny pamiętnik, zapiski na blogu, kieszonkowy kalendarz itd tylko po to by zobaczyć co udało nam się dokonać, zobaczyć, zrobić czy też przeciwnie - które z postanowień noworocznych zawaliliśmy, odpuściliśmy czy też po prostu o nim zapomnieliśmy.

Chętnie podzielę się swoim podsumowaniem, ale żeby niosło to jakąś wartość 'uniwersalną' dorzucę kilka wniosków w tekście :)

Czytaj całość…
 
Jak doprowadzić sprawę do końca
Wpisany przez ABC Szczęścia   

Autorem artykułu jest ABC Szczęścia

Wydaje się, że to takie proste. Coś Ci nie pasuje, więc postanawiasz to zmienić. Na początku jesteś pełen zapału, wydaje Ci się, że jesteś na najlepszej drodze do zmiany. Po kilku tygodniach zauważasz, że jest tak jak było - nic się nie zmieniło.

Czytaj całość…
 
Za dużo do zrobienia?
Wpisany przez Tomasz Zienkiewicz   
Za dużo rzeczy do zrobienia?

Nie masz czasami ‘za dużo’ rzeczy na głowie? Patrzysz na niekończącą się listę swoich zadań ‘To Do’ i nie możesz ruszyć z miejsca…

Systemy zarządzania czasem mówią jak sobie radzić z takimi sytuacjami: choćby GTD (Getting Things Done), czy Zen To Done. Wiedzieć jednak JAK, wcale nie znaczy, że tak robimy. Rozdźwięk pomiędzy tym, jak chcielibyśmy podejść do załatwienia tych spraw, a tym jak rzeczywiście podchodzimy – dodatkowo frustruje. To, że wiesz jak powinieneś się zabrać za listę spraw, nie tyle pomaga, co jeszcze bardziej denerwuje – bo zamiast to zrobić, wkurzasz się, że tak nie robisz.

Czasami ilość obowiązków i zadań wyrzuca więc na mieliznę: masz tyle rzeczy do zrobienia, że … tkwisz w miejscu, wykonując ‘działania pozorowane’ – byle dalej od tego, co naprawdę masz zrobić. Absurdalne, ale niestety prawdziwe.

W takiej sytuacji potrzebna jest chwila oddechu i zebranie w sobie motywacji by ruszyć z miejsca z poszczególnymi zadaniami. W systematyczny, konsekwentny sposób.

Czytaj całość…
 
Zrób coś dla siebie!
Wpisany przez Stanisław Raczyński   

Autorem artykułu jest Stanisław Raczyński, który dołączył do ekipy dlasiebie.pl ze swoimi pomysłami :) Gdy czytałem ten artykuł, to doszedłem do wniosku, że większość moich znajomych dokładnie tak żyje... niestety. Mam nadzieję że trafią na ten tekst i wezmą sobie porady do serca. Miłego czytania

 

Wstajesz pewnie koło godziny 6 rano, myjesz się, jesz śniadanie, ubierasz się do pracy i wychodzisz z domu. W pracy spędzasz minimum 8 godzin, a czasami, kiedy jest coś bardzo ważnego do zrobienia to zostajesz dużo dłużej. Wracasz do domu jak zwykle zmęczony. Być może nawet pracujesz jeszcze po powrocie do domu?

Twoja dziewczyna, żona czy dzieci ciągle narzekają, że nie masz dla nich czasu, że pracujesz, a przecież robisz to dla nich, prawda? Starasz się, aby mieli wszystko, czego ty nie miałeś. Aby one nie musiały tak ciężko pracować jak ty.

W piątek się cieszysz po powrocie do domu, że będziesz mógł w weekend odpocząć i zdziwiony jesteś, jak twoja druga połówka pragnie cię wyciągnąć na zakupy, abyś w tłumie rozentuzjazmowanych ludzi z powodu przecen i wyprzedaży ganiał z koszykiem przed sobą.  Oczywiście jest to wspaniały pomysł na spędzenie czasu dla kogoś, kto cały tydzień odpoczywa.

Udało Ci się to przeżyć i wracając wieczorem do domu z zakupów, na których nie wiesz, jakim cudem spędziłeś prawie cały dzień myślisz o jutrzejszym dniu.

Niedziela jest wspaniałym dniem na wypoczynek. Nie możesz się wprost doczekać, kiedy będzie ten dzień. Jednak po powrocie do domu z zakupów dowiadujesz się, że mama twojej drugiej połówki ma jutro przyjechać w odwiedziny, aby miło spędzić czas ze swoimi dziećmi. Ta myśl napawa cię nieokiełznaną radością i jedyne, czego pragniesz to pójść do pracy w poniedziałek na całe 12 godzin, aby wreszcie „odpocząć”.

 

A co zrobiłeś w tym tygodniu dla siebie? Co powinieneś zrobić?

Czytaj całość…
 
Praca i odpoczynek
Wpisany przez Joanna Boj   

photo by takanawo

Autorem tego tekstu jest Joanna Boj, psychoterapeuta i coach, autorka strony www.pozaschematy.pl. Gorąco zachęcam do czytania jej strony, bo nie dość, że bardzo ciekawe rzeczy opisuje, to jeszcze pisze z lekkością i fajnie się czyta jej teksty :)

 

Nagły impuls skłonił mnie do napisania krótkiego tekstu. W końcu ile można odwlekać :) Pracy nie ubyło, większość czasu spędzam na nauce do egzaminów i pracy nad różnymi projektami.  I między innymi ta sytuacja skłoniła mnie do przemyśleń na temat tego ile wymagamy od siebie samych i w ogóle, jak siebie traktujemy. Oczywiście różni ludzie mają różne sytuacje, ale mam wrażenie, że moje rozważania będą dotyczyły sporej części zachodniej populacji.

[photo by takanawo] 
Czytaj całość…
 


Strona 1 z 10
- - - -